Świat Formuły 1 bez plotek o olbrzymich pieniądzach nie byłby sobą. Już podczas prezentacji nowego Mercedesa, gdy wiadomym stało się, że drugim obok Nico Rosberga kierowcą ekipy został Michael Schumacher, media informowały że 7-krotny mistrz świata F1 otrzyma wynagrodzenie rzędu 7 milionów euro.
Taką sumą Ross Brawn próbował zatrzymać odchodzącego do McLarena Jensona Buttona. Jak widać Brytyjczyk wybrał inną drogę otwierając drzwi do powrotu Schumachera.7 milionów euro jak na wynagrodzenie do jakiego przywykł Niemiec, gdy jeździł w Ferrari było wręcz niewyobrażalnie niskie. W latach swojej świetności w Maranello, Schumacher potrafił bezpośrednio na torze zarobić 60 milionów dolarów rocznie.
Szwajcarski Blick, jak również niemiecka n-TV uważają, że Mercedes w sezonie 2010 zapłaci za usługi swojego nowego kierowcy trzykrotnie więcej, 21 milionów euro, co stanowi kwotę bardziej wiarygodną, jednak można się domyślać że Schumacher ma w kontrakcie zapisane także bonusy za wyniki.
26.02.2010 10:12
0
Tak jest ! tylko chęć rywalizacji zmusiła Schumachera do powrotu na tor ;-)) pieniądze się nie liczą ;-))
26.02.2010 10:32
0
Brak słów !!!
26.02.2010 10:34
0
21 baniek, dla mnie to jest przegięcie. w dobie kryzysu taka kasa? zwróci się to mercedesowi? nie sądzę.
26.02.2010 10:38
0
Skoro za wynini, to niech ma - w końcu zasłużył. Mimo, że nie darzęgo sympatią, to jednak cieszę się, że wrócił. Coś się dzieje! Większa mobilizacja na torze, żeby objechać "wszechmistrza" ...no i zwycięstwa nad nim będą lepiej smakować "młodym".
26.02.2010 10:45
0
Proszę Państwa! ,jedni,pracownicy Mercedesa mdleją, inni krzyczą,kolejni przygotowują pikietę jak Schumacher nie będzie wygrywał. Z pewnością będzie się działo.
26.02.2010 10:45
0
Mnie ta suma wcale nie dziwi. Trudno żeby kierowca z takim dorobkiem w F1 zgodził się jeździć za wynagrodzenie, które otrzymuje niejeden kierowca z mniejszym stażem. Kto mi powie że wyższe pieniądze nie motywują do pracy?
26.02.2010 11:09
0
Czy suma "21mln"się zwróci?/ Sorry ale to jest mało mądre pytanie.. Można mieć różną ocenę dotychczasowej kariery MS ale jego "wartość" marketingowa jest znana od dawna. Już pierwsza reklamówka z SLS i liczba wyświetleń na YT mówi sama za siebie.
26.02.2010 11:14
0
@jar188 mnie się nawet nie chciało na to odpowiadać. Dzięki.
26.02.2010 11:32
0
no może to nie była do końca przemyślana wypowiedź, ale uważam, że to jest makabrycznie duża kwota jak na takiego cwaniaka. jest na piedestale w F1, nie zmienia to faktu, że to jest cwaniaczek do potęgi n.
26.02.2010 12:19
0
Gwiazdy sporowe tyle zarabiają, nie ma co się dziwić. F1 to sport wymagający dużych inwestycji, więc można na nim sporo zarobić, albo stracić oszczędności całej wioski;).
26.02.2010 12:28
0
"W latach swojej świetlności" hehe ;D
26.02.2010 12:32
0
1. dziarmol - któremu innemu kierowcy z obecnej stawki jakikolwiek zespół byłby skłonny zapłacić taką kasę? ;-)
26.02.2010 12:45
0
zobaczycie jeszcze panowie nie raz jak SZUMI bedzie pokazywany z tylnej kamery zamontowanej na bolidzie KUBICY i to na pewno nie przy dublowaniu......
26.02.2010 12:49
0
Tak na marginesie Ten news pokazuje tylko jakim perfidnym człowiekiem jest Ross Brawn (zresztą nie tylko on) zupełnie jak typowy polityk, mówić jedno i robić swoje - Kibice to "Ciemny Lud" @13. dafxf Litości, Czy pod każdym newsem trzeba pisać o Kubicy???
26.02.2010 13:16
0
Mercedes ugra n-razy więcej na marketingu. Jeszcze się sezon nie rozpoczął a już poszły w świat informacje typu "Wielokrotny mistrz świata F1 porzuca Ferrari dla Mercedesa" albo "Pierwszy kierowca BMW może być co najwyżej testowym kierowcą Mercedesa" itd. :> Mercedes zawsze zarabiał największą kasę na luksusie i elitarności. Zmiana tej strategii w ostatnich dekadach nie wyszła im na dobre. Najwyraźniej szykuje się powrót do pozycji firmy produkującej luksusowe samochody a nie bazę dla taksówkarzy..
26.02.2010 13:53
0
Już w pierwszym miesiącu po ogłoszeniu o powrocie Schumachera zyski z reklam jakie zanotował Schumi sięgnęły 30 mln euro . Dla niego wynagrodzenie z Merca , to tylko drobne . Ale kasa w życiu to nie wszystko , dla mnie i tak będzie zapamiętany jako największy przekręt w historii F1, wraz z Brawnem i Todtem , a dodatkowo jako zdrajca zespołu , w której był ikoną .
26.02.2010 15:09
0
@grzes12 To co? Benettona też zdradził? Proszę Cię. Wiem, że w Ferrari był "ikoną" (jak go nazywasz) ale tak się składa że nie tylko ich "dźwignął" do góry w trakcie swojej kariery. Benetton ani wcześniej, ani po przejściu Michaela do Ferrari nie zdobył mistrzostwa. To chyba wystarczający dowód, że te dwa teamy działały dobrze w czasach kiedy jeździł w nich SCH. Jedynym sezonem w którym, moim zdaniem, Schumacherowi nie należał się tytuł to ten z 1994r. Wiadomo co wtedy się stało. Pozdr.
26.02.2010 15:31
0
Jeśli to prawda o tym jego wynagrodzeniu , że ma zarabiać tyle kasy , to ci ze związków zawodowych dostaną chyba białej gorączki . I jeśli by się okazało jeszcze , że w tym roku nie będą mieli auta zdolnego do wygrywania , albo chociaż do bycia w czołówce , to Schumacher może jeszcze bardzo żałować tego powrotu do F1.
26.02.2010 15:34
0
A co się stało w 1994?
26.02.2010 15:35
0
Bo ja kibicuję Robertowi od 2006r.
26.02.2010 15:48
0
@Chodziło mi o kolizję Schumachera z Hillem w ostatnim wyścigu sezonu, za spowodowanie której Schumacher powinien zostać zdyskwalifikowany tak jak to miało miejsce kilka lat później w 1997r. Stare dzieje.
26.02.2010 16:15
0
17 pjc To nie ja czuję się zdradzony , bo nigdy nie byłem jego fanem , jak i zespołu Ferrari . Tylko powiedz to jego kibicom i Ferrari ,którzy własnie czują się zdradzeni , co wyrazili poprzez licznie wysyłane listy do siedziby zespołu . Myślę także ze Benettona i Ferrari nie ma co wkładać do jednej szufladki . Bo to z zespołem Ferrari utożsamiał się po zakończeniu kariery . I przez trzy lata pełnił tam liczne funkcje i pokazywał się w czerwonym wdzianku podczas wyścigów . Ze nie wspomnę o zapewnianiu wszystkich ze tak będzie do końca życia , i strumieniami płynącego miodu i wazeliny z obu stron . Ostatnio sam Ross Brawn w jednym z wywiadów przyznał , ze za kadencji Schumachera liczyło się tylko zwycięstwo , nie ważne jak , nawet po trupach , do tego osiąganych w nielegalnych konstrukcjach bolidów i z roku 2002 i 2004 . W których to odnosił najbardziej przekonujące zwycięstwa ... Pozdrawiam;)
26.02.2010 17:11
0
Mnie ta suma nie szokuje ani nie dziwi . Jak ktos slusznie tu powiedzial nie bedzie przeciez 7 krtotny mistrz swiata zarabial porownywalnych pieniedzy co jakis zdecydowanie mniej utytulowany kierowca . Prosta zaleznosc za marke sie placi . Niektorzy pytaja czy sie zwroci . Ludzie on nie musi nawet wyjezdzac na tor i sie zwroci wszystkie reklamy itp. gdzie schumi wystapi ze znaczkiem merca . Sa to duze pieniadze ale Schumi sie na nich ,,nie wzbogaci " . Majatku to juz sie dorobil w ferrari .
26.02.2010 18:22
0
13. dafxf Brawo! Zgadzam się w 100%!
26.02.2010 19:34
0
Często bywam we Włoszech i tu masz rację. Wielu tifosi ma mu za złe to posunięcie. Ale takie jest życie.
26.02.2010 20:18
0
16. Pozwol ze zacytuje Twoje slowa: "dla mnie i tak będzie zapamiętany jako największy przekręt w historii F1". Szczerze mowiac to bardzo powatpiewam zebys cokolwiek pamietal, jedynie mozesz sie powolac na przytaczane fakty lub obejrzane wycinki na YT. I tylko tyle. Proponuje dolozenie do Twojej, jak widze, szerokiej wiedzy na temat kariery tego kierowcy, zakladke pod tytulem google i poszukanie ile lat jezdzil w F1 i ile GP zaliczyl. OK? Jak juz sie dowiesz ile tych o zgrozo przekretow zrobil to szybko sie okaze ze pomstowales wiecej razy na aferzyste Hamiltona w ostatnich dwoch latach jak potrafisz wymienic jakies afery Schumachera. Pozdrawiam i zycze przemyslenia zanim cos napiszesz, no i zycze ci abys udupil sie do konca zycia w jednej robocie i ja chwalil pod niebiosa i nigdy jej nie zmienil, bo jeszcze jakis osobnik powie ze jestes zdrajca....:) ...a ze Schumacher ma dostac 21 baniek to takie dziwne? No napewno ani Raikonen a ni zaden inny tylu nie chcial bo by nawet nie mial szansy. Wiadomo jak potoczyly sie ich losy. Skoro ktos wydaje tyle pieniedzy za uslugi Schumachera to raczej zdrowego rozsadku nie stracil tylko zna wartosc "towaru", ktory kupuje. Ross nie zaplacil Buttonowi takich pieniedzy z innego powodu jak brak kaszanki. Sorry to tak jakby mial zaplacic za limuzyne i jezdzil by trabantem. O co tyle krzyku?
26.02.2010 21:10
0
24. east no nie zartujcie sobie jestem patriota i kibicuje kubicy ale wedlug mnie to nie ma szans na cos takiego 16. grzes12 zdrajca? to w sumie kazdego mozna by tak nazwac, to jest sport w ktorym kierowcy sie zmieniaja owszem zawsze bedzie sie kojarzyl z ferrari no ale coz chcial wrocic do f1 a widocznie ferrari nie dalo mu takiej okazji to poszedl gdzies indziej proste tez bym tak zrobil,
26.02.2010 21:18
0
@26 Wybacz kolego , ale odnoszę wrażenie czytając twoje wpisy że masz problem z czytaniem że zrozumieniem . Po pierwsze , to zarobki Sch. jakie by nie były mnie nie interesują bo i tak prawdziwą kasę dostanie z szumu jaki powstał po jego powrocie , płynącą z reklam i ze sprzedaży wszelkiego rodzaju pamiątek itd. A sam jeszcze przed podpisaniem umowy z Mercedesem wielokrotnie pisałem że ten ruch będzie żyłą złota dla koncernu Mercedes bo samo zerwanie czerwonego wdzianka i założenie srebrnego , przewyższy kwotę kontraktu i szczerze byłem zdziwiony kwotą zarobku Michaela podaną z samego początku . Wybacz , ale mam te szczęście ze od jakiegoś czasu pracuje na "swoim" i na razie nie planuję zmieniać tego co robię , gdyż na skromne życie mi starcza .I raczej zdrady nikt mi nie zarzuci , no chyba że żona ....heheh A dlaczego uważam tak a nie inaczej pisałem w wpisie powyżej . A ty jak uważasz ze jest inaczej , to przedstaw parę merytorycznych argumentów , zamiast mi wyjeżdżać z "życzeniami" I już tak na koniec , wybacz ale nie trzeba było przeżyć rozbiorów Polski , żeby znać jej historię ,,,, Ale dzięki za dobrą radę , i muszę cię zasmucić ale CV startów Schumachera znam na pamięć a także "jego wybryki" Niestety ale F1 jest brudnym sportem i niestety taki sam jest jej wielki miszcz . I żeby zasady Fair play były w niej przestrzegane to po pierwszych występkach ( kolizję z Hillem i recydywę z Villeneuve'm) powinien zostać wykluczony z Mistrzostw na parę lat . pozdrawiam
26.02.2010 21:28
0
27Mobil Być może i Ferrari nie dało mu szansy , ale to tylko może źle wróżyć jego powrotowi , gdyż wiedzą lepiej niż kto inny , jaką obecnie formę prezentuje i jak faktycznie jest z jego zdrowiem . Ale ja myślę że prawdziwą przyczyną przejścia do Mercedesa była postać Alonso której to nie mógł znieść , z wiadomych przyczyn ... Jasne że pracę każdy może zmienić , ale znajdź mi kierowcę który po zakończeniu kariery tak otwarcie przez trzy lata podkreślał swoją jedność z zespołem .
26.02.2010 21:29
0
28. czytanie ze zrozumieniem opanowalem niezle, dlatego wypowiedz o zarobkach Schumachera rozdzielilem akapitem bo jest ona ogolna opinia. Do ciebie skierowalem wypowiedz, w ktorej cie zacytowalem i do tego cytatu sie odnosilem. Z zyczeniami ci nie wyjechalem ( przesledz interpunkcje na koncu wypowiedzi ) lecz wlasnie podalem ci ten merytoryczny argument. No chyba ze go nie zatrybiasz ale jak widze kolega z wpisu 27 ci to wyjasnil bardziej prosym jezykiem, coc uwazam ze drzazga pod paznokciem bardziej przemawia jak klapsik w tylek przez poduszke...) pozdrawiam A znasz recydywe Senny, bo ja znam az dwie...
26.02.2010 21:31
0
29. Fernando Alonso w Renault i to na bank!!!!
27.02.2010 10:28
0
Ale przydomek "Judasz" pasuje jak ulał do" cysorza" ;-)) 27. MobiL-Jak to nie dali mu szansy? po pierwsze primo to nikt go z Ferrari nie wyrzucił ;-)) Mógł dla nich jeździć do końca świata ;-)) a po drugie primo to przecież po wypadku Massy dali mu bolid, tyle że wykręcił się L4
27.02.2010 10:31
0
28. grzes12- Jak widać żadne argumenty nie trafiają do miszcza ciętej riposty ;-))
27.02.2010 11:30
0
33 dziarmol Nawet się nie łudziłem ze trafią , dlatego zakończyłem tą polemikę . A także dlatego , że jak zwykle gdy jest mowa o Sch. , to oponenci odchodzą od tematu i dla równowagi wyjeżdżają z innymi kierowcami , na siłę przypisując im występki których nie popełnili ;/
27.02.2010 12:57
0
34.grzes12 - Czytam te posty i napiszę tak " SZACUN DLA CIEBIE " że masz jeszcze ochotę odpowiadać tym zagorzałym fanom (cysorza) jak to napisał dziarmol ! Przecież to jak walka z wiatrakami i nie wiem co byś nie napisał , to i tak nic do nich nie dociera . Pozdro Grześ .
27.02.2010 20:13
0
Grzes 12 pieprzysz glupoty i tyle ale jak juz czytam ze piszesz o rozbiorach to juz mi sie zygac chce . I kto tu odchodzi od teamtu ( rozbiory ) . Wykluczyc z mistrzostw ......... czlowieku o czym ty gadasz . Owszem Schumacher ma swoje grzeszki ale jak wiekszosc dobrych kierowcow ale nie chce mi sie znowu o tym pisac . Troche dystansu do sprawy ( 3 wdechy i wydechy ) Pozdrawiam
27.02.2010 21:32
0
36. luka55 - aleś Ty chłopie głupi ;-((
27.02.2010 22:28
0
Nie chcę się mieszać do powyższej zażyłej dyskusji (nie musicie zatem reagować na mój komentarz), ale chce mi się wklepać parę słów na dany temat (po raz nie wiadomo już który :)), a więc: Schumacher jest bez wątpienia jednym z najbardziej utalentowanych kierowców w historii F1 (o zdobytej rekordowej ilości tytułów nawet nie wspomnę) i to nie ulega wątpliwości. Sądzę, że każdy jego przeciwnik a zarazem prawdziwy fan Formuły 1 jest skłonny to przyznać. Podobnie jak anty-fani Alonso nie mogą powiedzieć, że nie jest on bardzo dobrym kierowcą, bo tak nie jest. To też nie ulega wątpliwości. Każdy ma swoich kierowców, których lubi i którym kibicuje, każdemu z nas towarzyszyły jakieś kryteria w doborze "swojego" ulubionego kierowcy - faworyta. Nie ważne jakie, nie o to chodzi. Każdy ma prawo wybrać sobie dowolnego sportowca, któremu kibicuje, lecz w całej sympatii do tej wybranej osoby każdy winien zachować wobec niej trochę obiektywizmu i być skłonnym dojrzeć nie tylko zalety, ale też i wady tej osoby, tudzież sportowca. Schumacher (Michael) jest co prawda moim ulubionym sportowcem i idolem wieku nastoletniego (tak się złożyło że zamiast plakatów słynnych wówczas Backstreet Boys'ów i innych im podobnym ja wieszałam plakaty Schumiego :D), jednak nie jestem w niego ślepo zapatrzona, aby nie dostrzegać jego wad i błędów i stać mnie na to, aby go skrytykować jeśli na to zasługuje. Czy oddani fani innych kierowców (np. Alonso) są skłonni ich publicznie skrytykować??? Niech każdy sam sobie szczerze odpowie :)
Krytykujemy zachowanie Michaela z Jerez '97, Monaco 2006 (w '94 nie oglądałam jeszcze F1, więc pomijam tamten wyścig w Adelajdzie) - i słusznie! W jednym i drugim przypadku zachował się bardzo nie fair, co gorsza uparcie wypierał się błędu i w mało przekonujący sposób usiłował tłumaczyć swoje zachowanie. Takie akcje na pewno nie zasługują na pochwałę.
Ogromna wadą MSC jest nieumiejętność przyznania sie do własnych błędów, dopiero po długim czasie jest skłonny w mniej lub bardziej otwarty sposób przyznać się do winy. O ile mnie pamięć nie myli to dopiero tuż przed (pierwszym) zakonczeniem kariery przyznał się do błędu popełnionego w Jerez w '97.
Ja w pełni rozumiem, że można go za takie zachowanie krytykować, nie lubić i potępiać, tylko mnie dziwi dlaczego tak dużo osób z tutejszego forum gani jego za te "występki" JEDNOCZEŚNIE akceptując PODOBNE zachowanie u Alonso, przykład:
krytykowaliśmy Schumachera za "niefortunny" manewr parkowania w Monaco, zarzucaliśmy mu kłamstwo gdy mówił, że nie zatrzymał celowo samochodu. I słusznie, bo wtedy perfidnie kłamał. Ale dlaczego (głownie zwolennicy) Alonso nie nazwali go publicznie kłamcą gdy wyszło na jaw, że poprzez maile od de la Rosy był informowany o tajnych danych konkurenta, które zostały wykradzione przez inna osobę?? Jak wiadomo po wybuchy afery Ferdek ostro się zapierał, że absolutnie nic o tych danych nie wie. Perfidnie więc okłamał. Dlaczego więc nikt go za to kłamstwo nie potępia? Nikt z nas chyba nie jest tak naiwny aby przypuszczać, że Alonso nie był świadomy, że treść tych maili była nielegalnego pochodzenia.
Kolejna rzecz: ile osób jawnie skrytykowało Ferdka za celowe zablokowanie Hamiltona w alei serwisowej?? Gdy zadaję to pytanie oponentowi, to przeważnie pada retoryczna odpowiedź "Zachowanie Schumachera w Jerez i Monaco było duzo gorsze i znacznie bardziej niesportowe". Co z tego, że "sportowe wykroczenia" Niemca zostały popełnione na torze a wykroczenie Hiszpana w boxie? Obaj zachowali się niesportowo i w tym momencie w pełni zasługuja na krytykę, niezależnie jakie były do tego ich motywy.
Bardzo często fani Alonso a zarazem anty-fani Schumiego zarzucają jemu, że posiadał w zespołach status kierowcy numer 1 a jego partner musiał wykonywać dla niego brudną robotę jednocześnie zapominają, że podobnym przywilejem cieszył się Fernando w Renault.
Wiele zwolenników Alonso a przeciwników MSC współczuje "katorgom" Barrichello, lecz przeciez on sam przez wiele lat na nie się godził.
Dlaczego jednak nie użalacie się nad Jarno Trullim, który został wyrzucony z Renault po wygraniu swojego pierwszego wyscigu ponieważ w tym momencie stał się niewygodny dla Alonso i Briatore (nie zgodził się być numerem 2 w zespole i jeździć dla swojego partnera).
I oczywiście sporo nie-sympatyków Michaela twierdzi, że niektóre tytuły zdobył dzięki nielegalnemu bolidowi. Owszem, takie pogłoski i przypuszczenia były, ale czy nie było wątpliwości do legalności mistrzowskiego bolidu Renault z 2005? Czy zeszłoroczny podwójno-dyfuzorowy samochód Buttona nie odbiegał od przepisów?
Kończąc: powtórzę jeszcze raz - każdy ma prawo kibicować komu chce, niech jednak jest szczery sam ze sobą i jawnie skrytykuje "swojego" sportowca i nauczy się dostrzegać jego wady oraz zdobyć się na publiczne słowa nagany w jego kierunku ;-)
Kończąc po raz drugi: współczuje tym wszystkim, którzy wszystko przeczytali, czasami nie potrafię się streścić :D
27.02.2010 22:29
0
aha, zapomniałam, "brzydkie słowa" i epitety moglibyśmy sobie darować, prawda? ;-)
27.02.2010 22:35
0
* (...) i nauczy się dostrzegać jego wady oraz zdobyć się na publiczne słowa nagany w jego kierunku gdy na nie zasługuje ;-)
28.02.2010 01:12
0
Marti powołujesz się (przyrównujesz) incydent Alonso z gp Węgier oraz schumachera z np jerez czy Monaco, przy okazji zaciemniając rzeczywistość ;-)) Oto jeden z komentarzy z tamtych kwalifikacji (GP Węgier) >>ALONSO NIE BYŁ WINIEN! Ron Denis przyznaje że wina leżała po stronie Hamiltona! Lewis powinien był puścić wcześniej Alonso ale zlekceważył rozkaz teamu i pojechał dalej. Ta sytuacja zakłóciła plany teamu zjazdu do boksów-postanowiono więc "ukarać" Lewisa w ten sposób. Alonso dostał rozkaz od swojego mechanik aby stać i nie ruszać. To nie była więc wina Alonso!:-) Info potwierdzone za autosport.....<< To tyle cytatu, (komentarz pisany na "gorąco" nie przeze mnie ) Przypisujesz Ferdkowi niemal inspirowanie afery szpiegowskiej podczas gdy był on jedynie biernym odbiorcą owych nieszczęsnych "emaili"które notabene dostawał od Pedro co do którego już jakoś zastrzeżeń nie masz. Stosujesz niesprawiedliwy osąd w ocenie owych niewątpliwie charyzmatycznych kierowców (Schumi Ferdek). Bo jak piszesz >>O ile mnie pamięć nie myli to dopiero tuż przed (pierwszym) zakonczeniem kariery przyznał się do błędu popełnionego w Jerez w '97.<< Czyż chamskie wręcz chuligańskie zachowanie Schumiego można nazwać błędem?? Czy raczej wyrachowanym działaniem?? A co do statusu nr 1 w zespole oraz bezwzględnym egzekwowaniem tegoż to Alonso przy Schumacherze wygląda jak ministrant przy Pinochecie ;-)) to nie ta liga droga Marti, Schumiego nikt chyba nie przebije choć spore szanse ma Hamilton ;-)) 39. Te" brzydkie słowa" to pod moim adresem??
28.02.2010 08:07
0
Jak miło widzieć dyskusję ''starej gwardii''. Może więc i ja zbiorę głos. dziarmol, Marti, darecky3 pozdrowienia. Bolid BGP01 był legalny, zresztą FIA potwierdziła jego legalność. Ross podsunął wszystkim to rozwiązanie, lecz niektórzy je odrzucili i sądząc że złapali byka za rogi rozwijali KERS. Pierwszy do prac nad KERS przystąpił zespół Hondy i jako pierwszy prace te zarzucił stwierdzając że to ślepa droga. Bolid Renault nie do końca był legalny m.in. ze swoim zawieszeniem. Wiele z zespołów ociera się o krawędź przepisów. A co powiecie na temat tego monstrum pełniącego rolę dyfuzora w modelu R30? Dla mnie pierwszym idolem był Senna, jednak jego arogancję na torze widziałem od początku. Shumiego nie lubiłem - może dlatego że to był w pewnym momencie główny rywal Senny? Senna jednak mimo swojej arogancji do ostatnich dni był bardzo ludzki, czego nie mogłem powiedzieć o Michaelu. Zawsze jednak twierdziłem że Prost, Mansell, Shumi czy Alonso to doskonali kierowcy. Z obecnych kierowców największe wrażenie robi na mnie Hamilton, jednak uważam że za kłamstwa powinien być wykluczony do końca sezonu 2009. Kłamstwo to jest właśnie to czego kompletnie nie trawię ani u sportowca ani w codziennym życiu. Taki Alonso nie jest pod tym względem krystalicznie czysty. Kimi jak się zachowywał, jak się prowadził to jego sprawa. Przekonał mnie jednak do siebie swoim luzem, potrafił pokazać walkę na torze i raczej zawsze jeździł czysto. Zawsze musi być kierowca numer 1 w zespole jeżeli chce się zdobyć tytuł. Jak się ma w zespole Schumiego i Rubensa to chyba nieporozumieniem byłoby ustawianie Schumachera w roli pomagiera dla Barichello. Wybaczcie, ale Rubensa czy Giancarlo albo Kowala nigdy nie widziałem jako numer jeden. Oni się do tego po prostu nie nadawali.
28.02.2010 08:49
0
Marti Odnośnie twojego postu @38 . Myślę że nasze oceny kierowców nigdy nie będą do końca obiektywne , a skala oceny poszczególnych driverów, ich zachowań i ocena poszczególnych zdarzeń jakie miały miejsce będzie różna , w zależności do tego czy danemu kierowcy kibicujemy czy też nie . I tutaj przykłady można mnożyć , ale nie o tym . Ja osobiście żałuję , ze po raz kolejny gdy jest news o Schumacherze , nie obeszło się bez porównania jego przewinień do występków Alonso . I chociaż uważam że Alonso także świętoszkiem nie jest , to jednak skala przewinień jest zupełnie inna o czym powyżej pisze dziarmol . W przypadku Schumachera mamy do czynienia z jednoznacznymi faktami , a w Alonso tylko z przypuszczeniami , często chybionymi . I tutaj cieszę się ze słynna osoba X w aferze singapurskiej została ujawniona , bo duże grono osób widziało już Ferdka w tej roli ... pozdrawiam
28.02.2010 11:09
0
dziarmol@biss glupi to ewentualnie ty jestes a juz na pewno brak ci kultury . Po jednym poscie moim ktory byl zreszta komentarzem do glupiej gatki nazywasz mnie glupkiem ( musisz miec dobrze nasr.............. we lbie ) i prosze cie wroc sie do czasow gdzie uczyles sie kultury osobistej albo popros kogos zeby ci wyjasnil co to . Odnosnie teamtu nie potrafis nic wiecej niz tylko kogos obrazic wiec nie wymagam od ciebie zebys obiektywnie patrzyl na wszystkich kierowcow bo to za trudne dla ciebie . Kierowcy ktorego nie lubisz przyklaejasz mu wszystko co najgorsze a drugiego na sile wybielasz jakie to prostackie ,, CHLOPIE" . I nie mowie ktory kierowca ma wiecej za uszami ale zachecam cie do czegos takiego co sie zazywa obiektywizmem . pozdrawiam
28.02.2010 11:14
0
Marti .Ja przeczytalem calosc i uwazam ze bylo warto jak ktos pisze madzre z dystansem do sprawy to moge przeczytac nawet 100 stron bo niektorych po jednym zdaniu nie mozna juz czytac . Na prawde dobra wypowiedz taka na ktora barzdo niewielu tu stac . Jeszcze raz szacun i pozdrowienia
28.02.2010 12:10
0
luka55 Chcesz się bawić w chamski odżywki i ubliżanie komuś ? to naprawdę jest parę miejsc w których się odnajdziesz ... Chcesz komentować kogoś , to nie wyrywaj jednego zdania z z kontekstu i nie rób z jego afery . Wczytaj się w cały mój post , oraz post skierowany do mnie (nr 26 ) , to może zrozumiesz o co mi chodziło , o ile twoje IQ pozwoli na to ;/ Zegnam
28.02.2010 13:05
0
Grzes 12 Mi sie wydaje ze z twoim IQ jest cos nie tak bo wskaz mi zdanie w ktorym cie czlowieku obrazilem . Ty nie widzisz czy co ? Obrazono za to mnie ( nie ty ) do tej osoby sie juz odnioslem trzy posty wyzej . Odnioslem sie do tej osoby w jej stylu. Opamietaj sie co mowisz i blagam cie wskaz mi te zdanie gdzie Cie obrazilem a jesli chodzi o moja wypowiedz do kolegi dziarmol@biss to spojrz na post @37 i kto tu kogo obraza bo ja nikogo . Ty tez sie moze odnajdziesz ale nie tam gdzie trzeba ruszyc glowa . Widzisz ja cie nie obrazilem za to ty to zrobiles @ 46 wiec odpisuje ci na twoim poziomie zeby sie dostosowac . pozdro
28.02.2010 13:17
0
41. dziarmol - Ty jak zwykle i tradycyjnie szukasz dziury w całym. Nie wiem jakich określeń powinnam jeszcze użyć w krytykowaniu Schumachera za tamte incydenty. Wg Ciebie powinny chyba one zająć całą stronę, abyś mi uwierzył, że moje zarzuty wobec niego są szczere i prawdziwe. Wg mnie popełnił wtedy błędy, zachował się bardzo nie fair, w sposób chamski, chuligański i WYRAFINOWANY (tutaj można użyć jeszcze wielu synonimów). I owszem, uważam, że takie zachowania w skrócie śmiało można nazwać błędem. Gdyby nie były błędne a co za tym idzie niewłaściwe, nie krytykowalibyśmy go ;) Odnośnie alonsowej blokady podczas qualu na Węgrzech. Naprawdę wierzysz, że nie była to wina Alonso? Pamiętaj, że w tym czasie w McLarenie panował już straszny (użyje jednego z Twoich ulubionych słów) - smród. Może już w tym czasie Alonso szantażował Dennisa, aby ugrać dla siebie status kierowcy numer 1 i Ron pod presją wydał oświadczenie o braku winy jego podopiecznego podczas "zajścia" w boxie? Dla świętego spokoju przyjmijmy jednak, że wtedy Ferdek był bez winy (bo nie mam dziś czasu aby wałkować ten temat;)) Śmiać mi się chce gdy czytam, że zarzucasz mi iż przypisuję Ferdziowi inspirację tej słynnej afery szpiegowskiej. Nie pisałam przecież do małych dzieci, które nie wiedzą bądź nie pamiętają kto wykradł te dane i dzięki komu trafiły one do de la Rosy a następnie pośrednio i po części do Alonso. Oczywiście, że nie pochwalam występku Pedra, miał swój udział w tej aferze podobnie jak Alonso. Co to znaczy być biernym odbiorcą maili (znowu muszę się śmiać)?? Załóżmy że pracuję w banku a moja koleżanka pracuje w konkurencyjnej placówce i jeśli ona wysyła mi wiadomości, w których informuje mnie o tajnych rzeczach swojego banku a ja na te wiadomości odpowiadam i dopytuję się o nowe informacje, to ja jestem biernym odbiorcą tych wiadomości??!! No ja Cię proszę :) Warto jeszcze nadmienić przechwałki Ferdka jak to on się przyczynił do ujawnienia tej słynnej i wspomnianej wyżej afery z 2007r. Zamiast przyznać, że nas wszystkich wpierw bezczelnie okłamał, to on się jeszcze chwali jaką ważna osobą był w jej ujawnieniu. Nawet nie chce mi się tego komentować :) Do statusów numer 1 się już nie odniosę, wyraźnie widać, że Twoim zdaniem Alonso ma prawo taki przywilej egzekwować a Schumi nie. Na koniec zadam Ci pytanie i proszę o szczerą odpowiedź: od którego roku śledziłeś karierę Schumachera? Nie lubię jeśli krytykują go osoby, które go nie widziały na torze ;) podobnie jak ja nie zabieram głosu w dyskusjach na temat wcześniejszych kierowców - np. Senny, Prosta ponieważ nie widziałam ich na torze, więc bardzo niewiele mogę powiedzieć na ich temat ;) 'Brzydkie słowa" to m.in pod Twoim adresem ;) pozdrowienia (szczere - nie wyrachowane) ;-) 42. pz0 - dziekuję za pozdrowienia, od-pozdrawiam :) W zasadzie mam bardzo podobne zdanie do tego co napisałeś, jednak wg mnie rozwiązanie z podwójnymi dyfuzorami należy zaliczyć do tych "krawędziowych", w tym wypadku regulamin został mocno naciągnięty i gdyby nie ta innowacja, to bolid BGP01 nie zdobył by majstra. Ostateczną wersję dyfuzora w R30 podobno poznamy dopiero w Bahrajnie. Jak na razie monstrum wygląda ciekawie :) czyżbyś sugerował, że możemy się spodziewać protestów konkurencji w tej sprawie? :) 43. grzes12 - mnie zupełnie nie dziwi, że znowu doszło do porównania występków Schumachera i Alonso. To świadczy tylko o tym, że to 1. dwie najbardziej kontrowersyjne osoby wśród kierowców z ostatnich lat i 2. dwójka najlepszych kierowców ostatniej dekady ;) Niestety gdyby Alonso nie był chroniony przez FIA podczas ujawniania afer, to poznalibyśmy więcej faktów. Tego nie przypuszczam, tylko jestem absolutnie pewna ;) dwa razy w cwany sposób uratował swój tyłek nie ponosząc żadnych konsekwencji, ale poczekajmy, jego kariera jeszcze się nie skończyła. Sprawiedliwość prędzej lub później każdego dosięgnie. Również pozdrawiam :) 45. luka55 - to są tylko moje zwykłe przemyślenia, nic nadzwyczajnego :) odpozdrawiam
28.02.2010 13:57
0
Marti . Owszem nic nadzwyczajnego ale jakze tresciwego . I nie mowie tego dlatego ze kibicujesz mozcno temu samemu kieowcy co ja . Pozdrowka dla fanow Schumiego
28.02.2010 14:08
0
Marti Tak szczerze , to mnie także nie dziwi że jak jest tylko mowa o Schumacherze , to dochodzi do porównania do innych kierowców ( najczęściej do Alonso ) . Ale to wynika tylko z faktu braku argumentów na jego obronę z waszej strony (jego fanów) ;/ Dlatego dobrze jest dla równowagi "obiektywnie" dołożyć innemu kierowcy , i pokazać innym ze nie tylko Schumacher jest ten zły ;/ Wczytaj się w swój wpis i sama odpowiedz sobie na pytanie ile w nim jest o Michaelu , a ile o Alonso ? Ja w każdym bądź razie temat Alonso odkładam na inną chwilę
28.02.2010 15:12
0
Grzes 12 Ja ciagle slysze tu na tym forum ze tylko jest odwolywaniu sie do Alonso przy okazji tematu Schumachera ( mozliwe ) kto tak robi ma prawo i nie odchodzi przy okazji za bardzo od prawdy . Ale druga sprawa to to dlaczego dochodzi ciagle do tych sporow wiesz dlaczego ? Bo duza grupa antyfanow Schumachera (nie wszyscy ) to wsciekle psy o srednim poziomie intelektu ktorzy najpierw sami rozpetuja zadyme obrazajac Schumiego a pozniej maja pretensje do calego swiata ze ktos zabral glos w obronie Schumachera i robi to jeszcze w dodatku na poziomie . No i widze ze argumentow braklo Tobie odnosnie mojej wypowiedzi @47 ktora byla odpowiedzia na twoje zarzuty w stosunku do mnie . pozdro
28.02.2010 15:25
0
50. czyzbys nie byl autorem slow, ktore mowia ze Schumacher to najwiekszy aferzysta sposrod wszystkich kierowcow w F1? Tu nie chodzi o dolozeniu innemu kierowcy lecz jesli juz takie porownanie to poprzygladajmy sie tym aferzystom w F1, no i wychodzi ze nawet gorszych wg ciebie "recydyw" dopuszczal sie Alonso lub Senna. No chyba ze nalezy wszystko przemilczec i uznac ze to Schumacher byl aferzysta. Juz widze ze odlozysz sobie temat Alonso na inna okazje ale na pewno nie po to zeby powiedziec ze tez dopuscil sie "recydywy", jest chuliganem, szelma czy jak to zwac lecz bedziesz na sile go wybielal oklamujac samego siebie. Wybacz ale podyskutowac wolno kazdemu kto respektuje innych i moze myslec troche inaczej. Natomiast wypowiedzi tego typu jak twoj post 46. to juz chyba albo arogancja albo prowokacja, gdzie podpierasz sie chamstwem skierowanym do ciebie z mojej strony. Tu masz caly cytat: 26. Pozwol ze zacytuje Twoje slowa: "dla mnie i tak będzie zapamiętany jako największy przekręt w historii F1". Szczerze mowiac to bardzo powatpiewam zebys cokolwiek pamietal, jedynie mozesz sie powolac na przytaczane fakty lub obejrzane wycinki na YT. I tylko tyle. Proponuje dolozenie do Twojej, jak widze, szerokiej wiedzy na temat kariery tego kierowcy, zakladke pod tytulem google i poszukanie ile lat jezdzil w F1 i ile GP zaliczyl. OK? Jak juz sie dowiesz ile tych o zgrozo przekretow zrobil to szybko sie okaze ze pomstowales wiecej razy na aferzyste Hamiltona w ostatnich dwoch latach jak potrafisz wymienic jakies afery Schumachera. Pozdrawiam i zycze przemyslenia zanim cos napiszesz, no i zycze ci abys udupil sie do konca zycia w jednej robocie i ja chwalil pod niebiosa i nigdy jej nie zmienil, bo jeszcze jakis osobnik powie ze jestes zdrajca....:) " Jak zrozumiales co oznacza slowo udupil i kontekst jego uzycia prze ze mnie to ci gratuluje jesli nie ,to masz wyrazy wspolczucia. Zatem pozdrowilem cie w poscie 26 i pokazalem gdzie popelniles merytoryczny blad w swej ocenie i w odpowiedzi otrzymalem podsumowanie ze jestem chamem. Po drugie nie oczekuj niczego innego jesli notorycznie ta sama grupa ludzi bawi sie w nagonke na jakiegokolwiek niemieckiego kierowce a szczegolnie Schumachera znajac jedynie jeden sezon i to od polowy i w zasadzie to wszystko. Pozatym podkresla przy kazdej okazji ze niemcy to narod nienawidzacy polakow i majacy nas za swinie a pewnie ani razu nie wychylili nosa za Odre no i podkreslaja ze nie znaja jezyka niemieckiego przy tym ale wiedza doskonale co o nas sie mowi za zachodnia granica. Wybacz ale z tak tendencyjnymi osobami i ich wypowiedziami dotyczacymi roli kierowcy nr 1 nie da sie nic zrobic i wlasnie jak to zwiesz jest walka z wiatrakami. Jesli ganimy klamstwo to robimy to konsekwentnie. I doskonale sam wiesz kto klamie a kto nie, szkoda ze na Twojej liscie jest tylko jeden klamca. Rowniez sukcesy Schumachera sa nie do zaakceptowania bo byl nr 1 w teamie i to bardzo zle. Padla tu opinia ze kierowca n1 z namaszczenia jest g...no warty. Powiedz mi czy Alonso jest g...no warty i te jego tytuly? Byl kierowca nr 1 z namaszczenia. Pewnie sie przyczepisz ze pisze tu o Kubicy. Popatrz uczciwie, przeciez jest kierowca nr 1 z namaszczenia. Padla rowniez opinia ze to inna sytuacja a ja sie pytam jaka inna. Albo sie jest nr1 z namaszczenia albo nie i koniec historii. W tym przypadku wszystko jest wporzo, Alonso byl wporzo, a Schumacher gnojek tylko dziwne ze z tych samych powodow. Teraz Alonso ma status rony w ferrari wiec te same osoby zachwalaja jak to wspaniale zapominajac o argumentach zachwalania Alonso nr1 w Renault... Jak ja uwielbiam dwulicowcow...dlatego niektorzy zasluguja na wiele wiecej jak cieta riposta. ...i zeby bylo co dla niektorych jasne....ja tyn Twoj polski jezyk za pierona nie rozumie
28.02.2010 15:30
0
-*rowny, -ostatnie zdanie skierowalem tylko do konkretnej osoby
28.02.2010 16:48
0
48. Marti - oczywiście te podwójne dyfuzory to rozwiązanie jak je ładnie określiłaś ''krawędziowe'', jednak legalne. Podobała mi się w tym momencie postawa Rossa, że o tej luce w przepisach powiadomił wszystkich, a nie zachował wyłącznie dla siebie. Myślę że rozwiązanie dyfuzora w Renault nie będzie oprotestowane. Gdyby miało być to już konkurencja piałaby o nielegalności. Nie wiem czy Alonso i Schumi to dwóch najbardziej kontrowersyjnych kierowców. Myślę że można do tych kontrowersyjnych dorzucić śmiało Hamiltona z tymi kłamstwami. Realnie mnie to brzydzi i mocno rozdrażniło że konsekwencje rozeszły się ''po kościach''. Nie zawsze sprawiedliwość dosięga każdego winnego. Mamy np. potężne przekręty w Benettonie w 1994, potężne przewinienia MSC a mimo wszystko Schumi zrobił majstra. W tym jednym sezonie było tyle ''niedociągnięć'' w jednym zespole że można byłoby obdzielić nimi wiele ekip i starczyłoby tego na kilka lat. Właśnie wtedy zastanawiałem się dokąd zmierza ten cały sport, zastanawiałem się jaki jest sens tym się pasjonować. Widziałem wtedy wielkie obrzydliwe ustawianki, rozgrywanie wszystkiego przy zielonym stoliku, przepisy sobie, życie sobie. Musimy mieć świadomość że F1 to bardzo brudny sport, zbyt drogi by tego nie było. Musimy to zaakceptować albo dać sobie spokój z pasjonowaniem się wyścigami. Uważam że FIA jest zbyt pobłażliwa w wielu sytuacjach. Wielu kierowców ma brudną kartotekę i to też musimy zaakceptować, niemal każdy ma jakieś przewinienia na sumieniu. Kwestia tylko jest taka czy ma odwagę się do tego przyznać. Dajmy spokój porównywaniu Alonso i Michaela. To nie ma sensu, obaj są siebie warci. Obu widzę po tej złej stronie F1, żaden z nich nie wzbudził mojej sympatii, no może przez moment Fernando, że znalazł się w końcu kierowca który potrafi odebrać tytuł boskiemu Schumiemu.
28.02.2010 17:10
0
44. luka55- Ręce opadają.....Ale dobrze, wyjaśnię Ci drogi userze łopatologicznie ;-)) W wpisie nr 37. napisałem co napisałem w odpowiedzi na Twój wpis nr 36 który to z kolei odnosił się do wpisu nr 28 gdzie było owo słynne nawiązanie do rozbiorów polski , które miały posłużyć jako przykład błędnego rozumowania we wpisie nr 26 ;-)) Przeczytaj owe wpisy które wymieniłem a zrozumiesz sens nawiązania do rozbiorów, a jeśli nadal tego nie pojmujesz to podtrzymuję mój wpis nr37.
28.02.2010 18:03
0
48. Marti - Widzisz , Twój specyficzny sposób "ganienia" Schumachera jest bardzo daleki od stanu faktycznego ponieważ >>Błąd – zrobienie czegoś nieproporcjonalnie do tego, jak powinno wyglądać w efekcie końcowym. Zazwyczaj osoba popełniająca błąd jest nieświadoma tego, co robi, ponieważ uważa, że nie popełnia błędów.<
28.02.2010 18:25
0
dziarmol@biss Mozesz sobie podtrzymywac co chcesz a najlepiej sproboj podtrzymac swoj mozg w rownowadze . Widzisz zarzucasz mi ze jakoby nie zrozumialem cie , uwierz mi zrozumialem az za dobrze. A nawet gdyby nie do od razu nazywa sie kogos glupkiem . I o to mi chodzilo o twoj brak kultury no ale coz typewnie znowu tego nie zrozumiesz . Proponuje ci przeczytac wierz o ,,Madrym i glupim" tam tez jest taki glupek ktory mysli ze jest madry i wszystkich ma za glupich .
28.02.2010 20:43
0
42. pz0 - Dzięki za pozdrowienia ;-)) I tylko jedno zdanie odnośnie statusu nr 1 czy 2. Masz rację że tak być powinno z jednym zastrzeżeniem, mianowicie nr 1 winien zostawać kierowca który w rywalizacji z kolegą w zespole jest tym lepszym , mam na myśli wyniki a nie nr 1 z nadania jeszcze przed sezonem co mialo miejsce w Ferrari w mclarenie oraz BrawnGP obecnie Merc. oraz BMW Sauber choć w tym ostatnim było to bardzo zakamuflowane ;-)) Jestem przeciwny takim podziałom Wmawia się nam że Kubica ma status nr 1 jeśli to prawda to również jestem na nie. Jeżeli ma być tym nr1 to niech to pokaże na torze i mam taką nadzieję że tak się stanie a nie w gabinecie jakiegoś pajaca w garniturze ;-)) Miało być jedno zdanie he ..
28.02.2010 20:47
0
52 Mam nadzieję że po przeczytaniu wpisu 55 zrozumiesz moje intencje i dlaczego odwołałem się do twego wpisu 26 w pocie 46 , gdyż bardziej wytłumaczyć się nie da . I pozwól że także przemilczę twoje rozumowanie co do mojej odpowiedzi w wpisie 28 i tego ze Ci niby z podsumowania wyszło ze nazywam cię chamem . Bo naprawdę nie rozumiem , a nawet nie próbuje zrozumieć jak doszedłeś do owych przemyśleń , bo to jest ponad moje siły ;/ Co do "nagonki na niemieckich kierowców " to masz rację , jeśli rzeczywiście Hamilton jest Niemcem , bo przecież z Twoich słów wynika że także na jego "pomstowałem" , a także wymienię Ci Raikkonena i Piqueta po których to też ostro jechałem ... Nie rozumiem też zarzutu ze za każdym razem podkreślam że "niemcy to naród nienawidzący polaków itd " Ale jakbyś mógł przytoczyć te słowa które niby wypowiadam to będę Ci wdzięczny Podsumowując , nie rozumiem dlaczego ciągle wciskasz mi słowa których nigdy nie napisałem , ale muszę przyznać ze czytając twój wpis 52 poznałem siebie od nowa .. hehe Masz rację pisząc ze kłamstwo należy ganić konsekwentnie , tylko dlaczego dla Ciebie jest tylko jedna prawda ? Wybacz ale to jest już szczyt hipokryzji z Twojej strony ;/ Moich słów dotyczących Sch . nie cofam , a nawet utwierdzam się w swoim przekonaniu , i jeśli nie zrozumiałeś , to napiszę jeszcze raz .Bez porównań do Alonso i przypisywaniu mu naciąganych przestępstw jesteś nagi jak miecz broniąc Schumachera . Ale mimo tego, to fakt jest taki że Alonso przy Schumacherze jest czysty jak dziewica ;)
28.02.2010 22:07
0
U Briatore chyba zawsze był kierowca nr 1 z nadania i tak jest chyba w większości zespołów. Kubica ma najprawdopodobniej status kierowcy nr1, bo dziwne żeby ta rola przypadła debiutantowi.
28.02.2010 23:17
0
darecky3 Mam nadzieję że po przeczytaniu wpisu 55 zrozumiałeś dlaczego powołałem się z wpisie 46 na wpis 26 .Lepiej wytłumaczyć nie można ;) Chociaż szczerze jestem zdumiony że od razu tego nie załapałeś .Tak samo nie pojmuję na jakiej podstawie osądzasz mnie że z podsumowania wpisu 28 wyszedłeś na chama ? Nie rozumiem zarzutu w którym to wyjeżdżasz o prowadzonej niby nagonce z mojej strony na każdego kierowcę Niemieckiego ? A w swoim przykładzie (wcześniejszym) zarzucasz pomstowanie na Hamiltonie . Toż to nie Niemiec ?. Tak samo jak Raikkonen i Piquet po których też jeździłem ? .Proszę o przykłady , wszak określasz że robię to przy każdej okazji , o tym że piszę że " niemcy to naród nienawidzący polaków ..." W zasadzie to dzisiaj sam wcisnąłeś w moje usta tyle , że aż szkoda komentować tego wszystkiego i się usprawiedliwiać Oraz to że odkryłem po przeczytaniu twego postu dzisiaj nowego siebie heheh . Tylko sęk w tym że pewnie widzisz we mnie osobę którą sam jesteś i wedle swojej miary mierzysz ;/. Wybacz kolego ale twój wpis jest szczytem hipokryzji , a zwłaszcza jego koniec , który przemilczę ;/
01.03.2010 01:15
0
50. grzes12 - ja na siłę nie bronię Schumachera i nie szukam na siłę argumentów na jego obronę tam gdzie ich zwyczajnie nie ma. Ja tylko uczulam, że fani Alonso przymykają oczy lub udają że nie widzą jego negatywnych cech i zachowań, ale podobne krytykują i wytykają innym, szczególnie Schumacherowi. Po prostu życzę sobie więcej obiektywizmu ze strony fanów Ferdka w jego ocenianiu. Nic więcej :) Notabene miałam dzisiaj (właściwie wczoraj) ciekawą dyskusję na ten temat w cztery oczy (co się niestety rzadko zdarza, bowiem z mojego otoczenia niewiele osób interesuje się F1 a jak już to w znacznie mniejszym stopniu ode mnie i głównie dla Kubicy) z osobą, która nigdy nie lubiła Schumiego i jemu nie kibicowała i która kiedyś była fanem Alonso, kiedyś bowiem aż do 2007r. Miło, że ktoś w tej kwestii w pełni podziela moje zdanie :) To tyle pod tym tematem, w tej kwestii zapewne jeszcze nie raz dojdzie do sporów ;) 54. pz0 - w tej sytuacji postawa Rossa była ok :) Hamilton jest bez wątpienia kontrowersyjnym kierowcą. Nie pominęłam go jednak celowo, wyszczególniłam jedynie dwóch najlepszych kierowców, ale zarazem kontrowersyjnych. Lewisa jeszcze nie zaliczam do kręgu najlepszych driverów ostatniej dekady ;) wg mnie ma jeszcze trochę do udowodnienia. Oczywiście, że F1 to bardzo brudny sport, w pełni się zgadzam z tym stwierdzeniem. I niestety tak jak piszesz musimy go zaakceptować takim jakim jest albo przestać się nim pasjonować. Innego wyboru nie ma. Odnośnie porównania MSC-ALO - jeden i drugi ma rysy. Ja je widzę, Ty je widzisz, tylko dlaczego tak wiele fanów Alonso ich u niego nie dostrzega?? 56. dziarmol - owszem, w tym wypadku sprawa oglądalności MSC ma bardzo duże znaczenie. Zadałam Ci proste, normalne pytanie, ale Ty nie masz jaj aby na nie odpowiedzieć. Nie chodzi mi o to kto jak długo ogląda F1, bo można być kibicem zaledwie od dwóch sezonów a mieć więcej do powiedzenia niż ten kto ogląda ten sport od 10-ciu lat. Tylko jak mogę stale krytykować kogoś za coś czego osobiście nie widziałam/-em?? Zignorowałeś moje ważne pytanie, więc nie poczuwam się do obowiązku kontynuowania z Tobą tej rozmowy ;)
01.03.2010 01:38
0
61. Marti - rzeczywiście źle doczytałem, myślałem że chodzi o najbardziej kontrowersyjnych kierowców. Nie wiem też czy to dwóch najlepszych, ale ilu będzie kibiców tyle opinii, w każdym razie z pewnością należą do najlepszych.
01.03.2010 10:32
0
60. widzisz to jest caly sens rozmowy z Toba. Chyba nastepnym razem bede pisal wielkimi literami co kieruje do Ciebie a reszte, malymi ok? Tak jak Ci napisalem wczesniej, slowa kierowane do Ciebie rozdzielilem akapitem a ty dalej obstajesz przy swoim, to chyba jakas tendencja u Ciebie bo juz zdazyles sie obrzucac blotem z kims kto sie do Ciebie nie zwracal ale strasznie sie Ty obraziles za slowa skierowane do kogos innego. Zowu musze Ci wkleic swoj wpis: "nie oczekuj niczego innego jesli notorycznie ta sama grupa ludzi bawi sie w nagonke na jakiegokolwiek niemieckiego kierowce a szczegolnie Schumachera znajac jedynie jeden sezon i to od polowy i w zasadzie to wszystko." Jak widzisz to jest wyjasnienie mojego ostrego jezyka do GRUPY LUDZI!!!!!!! No chyba ze sie do niej zaliczasz, ale skoro zaprzeczasz moim argumentom to sie do niej nie zaliczasz wiec po co sie pienisz skoro nie do ciebie kieruje te slowa. I tak jak powyzej, nie mogles zrozumiec mojej hipokryzji zwlaszcza w ostatnich dwoch zdaniach bo sa nie do Ciebie skierowane wiec faktycznie lepiej przemilcz. Osoby wtajemniczone wiedza o co chodzi, nie martw sie tym :)
01.03.2010 18:42
0
Gdy dasz im argument oni nie potrafia odpowiedziec i to jest satysfakcjonujace , Jeden tu ( on wie ) oskarzyl mnie ze kogos obrazam i bawie sie w chamskie odzywki . No ale coz kazalem mu wskazac miejsce gdzie kogos obrazilem pierwszy za to pokazalem mu miejsce gdzie to zrobiono w stosunku do mnie . Widocznie przeczytal jeszcze raz wszystko i zrozumial dlatego nie stac go bylo na odpowiedz . To jest straszne ;)
02.03.2010 13:01
0
61Marti Dla jasności , osobiście nie czuję się fanem Alonso . Dla mnie w tym sporcie liczy się tylko Kubica , i to dzięki niemu odkąd wszedł do F1 zacząłem wręcz fanatycznie interesować się tym sportem . Co do Alonso , to patrzę na jego bardziej przychylnym okiem od 2005 , po tym jak wraz z Fisico udziel wywiadu TVP w programie magazyn olimpijski . I chyba ze mną tak już jest że jeśli w danej dziedzinie sportu nie ma polaka to kibicuję zawodnikowi o którym choćby cokolwiek wiem . I trochę mi tak zostało do dziś . Co do afer z udziałem Alonso ; W pierwszej , jego rola polegała na odbieraniu przesyłek od de la Rosy . Oczywiście że wcześniej przed wykryciem afery mógł poinformować o tym FIA , no ale wtedy podejrzewam że grono kibiców zarzucało by mu pewnie że jest kapusiem ... A w sumie to nie on był inżynierem i nie on na podstawie wykradzionych danych projektował bolid . A na tej całej aferze najbardziej skorzystał Hamilton , który to żeby nie dziecinne swoje błędy zdobył by wtedy majstra . I nie wmówisz mi że nic o wykradzionych danych nie wiedział . Co do afery singapurskiej , jego rola polegała na spiciu śmietanki , gdyż jego udział poza tym był żaden. To nie on zaplanował ten spisek , nikogo nie namawiał do rozbicia bolidu , a Piquet zrobił to wyłącznie dla doraźnych celów .... Co do GP Węgier , to w wpisie 41 jest wszystko wyjaśnione To tyle , być może jest to w twoich oczach opinia subiektywna , ale ja to tak widzę . 64 luka55 Że przypomnę Ci pierwsze zdanie w poście 36 skierowanym do mnie ; " pieprzysz głupoty i tyle ale jak juz czytam ze piszesz o rozbiorach to juz mi sie zygac chce " Pomijając sens nawiązania do rozbiorów którego najwyraźniej nie zrozumiałeś , tym właśnie zdaniem nakreśliłeś poziom i styl rozmowy . I nie dziw się że inni zareagowali w podobny sposób do Ciebie ... Tyle w tej kwestii , bo dalsze jej rozstrzyganie do niczego dobrego nie prowadzi ;/
02.03.2010 17:06
0
Grzes 12 . Owszem moze i ton mojej wypowiedzi byl nie najlepszy moze nawet i uzylem nie tych slow ( choc przeklenstw nie widze ) mozesz mi nawet mowic ze nie zrozumialem czegos ale jedno wiem na pewno i ty tez ze nikogo nie obrazilem ani ciebie ( jak chocby zdnie ktore przytoczyles nie ma w nim nic co obraza twoja osobe , skomentowalem tylko twoja wypowiedz a nie ciebie zrozum ta roznice) nie obrzilem tez nikogo innego . Ale jak juz mowie po raz ktorys to ktos obrazil moja osobe uzywajac odpowiedniego slowa i nic to nie mialo wspolnego z komentarzem mojej wypowiedzi ktora byla komentarzem do twojej wypowiedzi . A takie cos mnie wk............... i wtedy odpowiadam takiej osobie zgodnie z jej poziomem . Mam nadzieje ze teraz juz zrozumiales w czym rzecz. ;)
02.03.2010 18:20
0
66. luka55- Buhahaaaaaa .Właśnie to określenie Twojej osoby nakreślone przeze mnie było komentarzem do Twojego komentarza który to z kolei był komentarzem do innego komentarza...................Teraz rozumiesz w czym rzecz?? bo ja ni w ząb ;-)) Chcesz się wznieść do innego poziomu?? pij więcej oleum
02.03.2010 18:55
0
61. Marti- Skoro łapiesz mnie za genitalia by stwierdzić ich brak jestem zobowiązany odpowiedzieć bardziej dosadnie.(dokładnie) pytasz jak długo oglądam Schumachera??Dosłownie czy go widziałem?? Otóż nie miałem tej "przyjemności" oglądać na żywo za czym nie tęsknię. F1 śledzę po przez TV od ok 2004 roku odkąd jest transmitowana w Polsce . Nigdy nie byłem fanem owego indywiduum a co za tym idzie nie miałem wyklejonego pokoju jego plakatami (zresztą kiedy miałem swój pokój tylko dla siebie Schumacher dopiero uczył się jeździć na rowerze ) A czyż (że powtórzę za Drześ12 ) trzeba było przeżyć osobiście rozbiory polski by móc o nich pisać?? Czyż brak anteny satelitarnej canal+ czy innego RTL w moim domu w latach dziewięćdziesiątych dyskwalifikuje mnie w ocenie owego kierowcy ?? Wiedzę o imć panu Schu. czerpałem i nadal to robię w wolnych chwilach z TV gazet oraz nieocenionego naszego portalu "dziel pasję" Pewnych FAKTÓW (nie mylić z pomówieniami) z życia Schumachera nie da się wykreślić. Jak widać niektóre cechy charakteru miszcza w Twojej ocenie czynią go cool co ja z kolei oceniam jako negatywne ;-))
02.03.2010 19:17
0
dziarmol@biss normalnie zalamujesz mnie czlowieku . Ty sie do zadnego poziomu juz nie wznisiesz , do poziomu kultury nie bo to juz za pozno a jesli chodzi o wiedze to tez nie oczekuje wielkich rzeczy skoro wszedles w formule 1 z polsatem . Wytlumacze ci raz jeszcze ja skomentowalem czyjas wypowiedz ty wyskoczyles ze swoim warcholstwem i brakiem wychowania i wcale nie byl to komentarz do mojej wypowiedzi a tylko bezczelna swinska ocena mojej osoby wiec nie pier......... glupot. Ja cie nie obrazilem ty mnie tak wiec z toba rozmawiam na twoim poziomie z ktorego ty sie nigdy prawdopodobnie nigdy nie wzniesziesz . Wiec konczac w twoim stylu napij sie czegokolwiek byle by ci to pomoglo czego ci szczerze zycze .
02.03.2010 19:52
0
Amen ;-))
02.03.2010 20:28
0
Ciesze sie ;)
07.11.2010 22:20
0
Zdjęcie nr 26 wsadze ci palec nawet wśrodek d..y
07.11.2010 22:27
0
Alonso-mina 60 latka :D A Horner ucieszony sukcesem pupilka, dziś będzie miłość :)
08.11.2010 07:49
0
szkoda że transmisje przerwano w połowie podium. Nie było widać tego confetti
Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się